Komunikacja | Szkolenia Komunikacja

Komunikacja

Dodany do Artykuły przez Maciej 3661 dni temu (Artykuł)

Z innymi ludźmi komunikujemy się na różne sposoby – np. werbalnie, pisemnie lub na migi. Miarą skuteczności naszych umiejętności jest ilość przekazanych informacji oraz stopień ich zrozumienia przez słuchacza. Pięcioma najważniejszymi aspektami komunikacji są: kto mówi? – co mówi? – w jaki sposób? - do kogo? – z jakim skutkiem?. By poprawnie komunikować się z osobami z naszego najbliższego otoczenia, powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy z tych czynników jest ważny. W tym artykule chciałem skoncentrować się na jednym z tych aspektów – mianowicie na tym, w jaki sposób mówimy. Tempo naszego mówienia, wybrana tonacja głosu oraz słowna interpretacja naszego przekazu zależy od naszego doświadczenia i czasu, jaki poświęcimy na trening naszego aparatu mowy. Bełkotliwy sposób mówienia jest pewnym przyzwyczajeniem – wynosimy je ze szkoły, która nie dała nam praktycznych ćwiczeń w tym zakresie. Walka z wykształconymi już stereotypami mówienia charakterystycznymi dla każdego z nas jest niezwykle trudna. Stereotypy te wadliwe są z punktu widzenia starannej i wyrazistej dykcji. Jednak prawdą jest, że z tego stereotypu można się uwolnić. Motywacją do tego jest niezaprzeczalnie chęć samorozwoju, lecz także reakcja środowiska w którym na codzień się znajdujemy. Pozytywna reakcja osób nas otaczających pozwala nam lepiej poczuć się z nową umiejętnością, która – podobnie jak nowo nałożone ubranie – z początku nas krępuje, a w przypadku nowego sposobu mówienia – po prostu bawi. Według autorki książki „Elementarne ćwiczenia dykcji”, poświęconej ćwiczeniom i doskonaleniu dykcji, Pani Bogumiły Toczyskiej, szkoła nikogo nie przygotuje w kwestii poprawnego mówienia, przy czym poprawne mówienie rozumiane jest tutaj jako umiejętność posługiwania się ojczystym językiem w sposób poprawny gramatycznie: „wymowa powinna być staranna, dobitna, wyraźna, płynna, swobodna, zgodna z polską normą ortofoniczną.” Aby osiągnąć doskonałość, niezbędny jest sumienny trening. Na początku chciałbym zaznaczyć, czego powinniśmy się wystrzegać podczas różnego rodzaju przemówień, jak i również codziennej komunikacji z najbliższym otoczeniem. Otóż cechami najgorszego mówcy jest mówienie monotonnym głosem, cichym, niedbałym, nie przestrzeganie zasad poprawnego akcentowania oraz dokonywanie daleko idących uproszczeń grup spółgłoskowych. Osób mówiących w sposób opisany powyżej nie chcemy słuchać – ich niedbalstwo w kwestii sposobu wyrażania myśli daje nam ich negatywny obraz. Jeżeli chcemy poprawić swoją dykcję, musimy zaangażować się i przez długi okres czasu (od trzech miesięcy do pół roku) codziennie wykonywać ćwiczenia, Artykulacja poszczególnych głosek jest warunkiem poprawnej wymowy. Większość ludzi jest przekonana, że wymawianie spółgłosek jest trudniejsze od wymawiania samogłosek, co jest założeniem błędnym – często zdarza się, że mylimy samogłoski w obrębie wyrazu (dzisiaj - dzisiej). Wychodzi wtedy na jaw brak treningu, gdyż te błędy w wymowie biorą się przede wszystkim z małej ruchliwości dolnej szczęki i sztywności górnej wargi. „Poprawiając wymowę samogłosek ustnych należy zwrócić szczególną uwagę na pracę warg, dolnej szczęki i oczywiście języka”. Punktem wyjścia na drodze do poprawy swojej umiejętności wymowy jest odróżnienie ortografii od ortofonii. Sprowadza się to do wniosku, że wersja pisana słowa i jego wersja mówiona różni się od siebie pod tym względem, że gdy słyszymy dany wyraz, interpretujemy go w sposób różny od tego, jak zwykle jest on pisany. Błędem jest staranie się aby wymowa danego słowa pokrywała się z tym jak go piszemy. Aby to zilustrować, posłużę się przykładem, jaki znajduje się w książce „Elementarne ćwiczenia dykcji” – należy nagrać na dowolny nośnik (np. dysk twardy komputera) wypowiadane przez siebie słowa: prośba, liczba, sad, auto i begonia. Następnie należy odsłuchać nagranie, przy czym jednocześnie musimy spisać na kartce papieru to, jak słyszymy wypowiadane wcześniej przez nas słowa. Gdy sprawdzając sporządzone w tym ćwiczeniu notatki natrafimy na taki zapis: proźba, lidżba, sat, ałto, begońja, to już możemy być dumni z naszych artykulacyjnych umiejętności. Oznacza to bowiem, że pokonaliśmy barierę ortograficzną, czyli słyszenie nie jest już ortograficzne. Kolejnym z ważnych aspektów poprawnego mówienia jest tempo wymawianych głosek w jednej sekundzie mowy. Wyróżniamy trzy szybkości mówienia:



  • najstaranniejsze mówienie wolno (lento)

  • mniej staranne mówienie z szybkością umiarkowaną (moderato)

  • najgorsze pod względem staranności wypowiadanych głosek mówienie szybkie (allegro)


Miarą szybkości mówienia jest przeciętna liczba głosek wypowiadanych w jednej sekundzie – dla tempa wolnego jest to ok. 5 głosek/sek., dla tempa średniego ok. 10-12 głosek/sek., natomiast przy najszybszym tempie mówienia wymawiamy aż 21 głosek na sekundę. Oczywiście można mówić szybko i nadal być zrozumiałym przez odbiorcę, oraz na odwrót – mówić powoli, a bełkotliwie. „Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że tempo naszego mówienia nie powinno wpływać na jakość wymawiania. W każdym tempie mówienia należy być słyszalnym i rozumianym przez otoczenie. Zmiana szybkości mówienia może informować odbiorcę o naszym nastawieniu emocjonalnym w danym momencie, nie może być jednak usprawiedliwieniem niestaranności artykulacyjnej.” Jednym z często spotykanych na codzień w potocznej mowie jest tzw. uproszczenie słów. Bierze się to z szybkiej i niedbałej wymowy, braku w ćwiczeniach artykulacyjnych, bądź złych nawyków. W skrajnych przypadkach, uproszczenie powoduje tak daleko posuniętą deformację słowa, iż przestaje być ono zrozumiałe, a więc przestaje spełniać swoją funkcję informacyjną. Uproszczenia takie dotyczą słów takich jak np. dwa-eścia (dwadzieścia), chia-em (chciałem), g-pi (głupi), szko-a (szkoła), d-ugopis (długopis). Takie uproszczenia w wymowie starannej, oficjalnej są niedopuszczalne. Jeżeli czeka nas ważne przemówienie, rozmowa rekrutacyjna w sprawie nowej pracy, czy inna sytuacja życiowa wymagająca od nas starannej wymowy, musimy spojrzeć na naszą wymowę krytycznym okiem i zrewidować swoje umiejętności, czy aby przypadkiem sami nie dokonujemy takich uproszczeń. Dozwolonymi uproszczeniami są natomiast te dotyczące liczebników: piętnaście – pietnaście dziewiętnaście – dziewietnaście, pięćdziesiąt – pieńdziesiąt, sześćdzięsiąt – szeździesiąt, sześćset – sześset. W języku polskim akcent wyrazowy pada przeważnie na przedostatnią sylabę wyrazu: mały, kolega, zatłuszczony, spotęgowanie. W przytoczonej wcześniej przeze mnie książce Pani Bogumiły Toczyskiej, znajdziemy wiele ćwiczeń umożliwiających nam trening np. akcentu. Ćwiczenia te pozwalają nam zorientować się na które części słowa pada akcent (jak i również w słowach obcego pochodzenia). Na kolejnych stronach umieszczone zostały ćwiczenia oddechowe, czyli nabywanie umiejętności oddychania dolnożebrowo-przeponowego, ćwiczenia oddechowe na tekście – dynamika wydechu i natężenie głosu, ćwiczenia na szepcie, wydłużania wydechu czy też motoryki narządów mowy, nabywanie techniki artykulacyjnej. Każda wspomniana przeze mnie sekcja jest bogata w opisy praktycznych ćwiczeń oraz uzasadnienia ich stosowania. Każda osoba która widzi braki w swojej wymowie może wyraźnie poprawić swoje umiejętności dzięki lekturze tej książki. Zawiera ona ogromną ilość ćwiczeń, zgromadzonych na 399 stronach. Jednak jak to zwykle bywa z treningiem, nic nie osiągniemy bez prawdziwego zaangażowania.


Bookmark and Share

Kto głosował na ten wpis


Nasz serwis powstał z myślą o ludziach, którzy interesują się szkoleniami, a zwłaszcza tymi, które dotyczą zagadnienia komunikacji. Na naszych stronach zbieramy najciekawsze materiały dotyczące tej tematyki, które można znaleźć w Internecie.
Partnerzy
Login:

Hasło:

Zapamiętaj mnie:



Wszystkich Online: 0

  • csisilver
  • Silouh
  • aggiss
  • Piter
  • greta
  • agu_87
  • Elamis
  • Agnieszka_
  • Fokolak
  • Gnom

STATYSTYKI